Pstrąg, to naturalnie delikatny, lekko orzechowy w smaku, ceniony od wieków w górskich regionach, bo od zawsze był symbolem świeżości i czystej wody. I nie bez powodu. W Karkonoszach pstrągi pojawiały się w potokach, gdzie woda była tak klarowna, że można było policzyć kamienie na dnie.
U nas trafia do pieca z masłem, czosnkiem i ziołowo-warzywnym nadzieniem. Na spokojnie, tak żeby mięso pozostało soczyste, a aromaty spokojnie się przeniknęły. Podajemy go z gorącym pieczywem, które idealnie zbiera wszystko to, co zostaje na talerzu, a szkoda byłoby cokolwiek zostawić.
Danie ponadczasowe.
📍 Restauracja u Petiego w Karpaczu
A na wołowinę zaprasza nasza druga restauracja w Karpaczu
– kliknij i sprawdź

