Są takie dni kiedy człowiek myśli, że zje coś lekkiego. Małego. Rozsądnego.
Ale to historia na inną okazję. Do nas trafiają Goście po powrocie z Karkonoszy, z głową pełną wiatru, zmęczeni, głodni. Cóż może być wtedy lepszego niż WIELKI PIERÓG. 🥟
W środku cukinia, papryka w kilku odsłonach i pomidor, wszystko zapieczone z serem, który łączy i podkreśla.
Ale to tylko połowa historii. Druga to ciasto - niezmienne od początku istnienia restauracji. I tu nie ma miejsca na eksperymenty. Bo są rzeczy, które się udoskonala… i są takie, których po prostu się nie rusza.
„Przekonująco jarski”?
Powiedzmy tak: nawet ktoś, kto po zejściu z gór marzy o solidnym kawałku mięsa, potrafi przy tym pierogu zmienić zdanie.
📍 Restauracja u Petiego w Karpaczu
Zaprasza także nasza druga restauracja w Karpaczu
- kliknij i sprawdź

