🥬🥩 Mielone z jarmużem
Czyli danie dla tych, którzy chcą spojrzeć sobie w lustro i powiedzieć:
„Tak, jem zdrowo”. A potem spokojnie zjeść boczek bez wyrzutów sumienia.
Bo umówmy się: jarmuż jest tutaj. Faktycznie. Ale nie po to, żeby dominować. Dostał swoje pięć minut. Resztę robi mięso.
Najważniejsze jest mielone. Porządne, konkretne, robione w równych proporcjach z szynki, boczku i łopatki. Dzięki temu jest soczyste, pełne smaku i dokładnie takie, jakie powinno być: bez udawania fit-kotleta z kryzysem tożsamości.
To danie jest trochę jak Karpacz na wiosnę: z jednej strony świeże powietrze i spacer po górach, z drugiej - człowiek kończy dzień przy czymś konkretnym, gorącym i absolutnie nieprzypadkowym.
📍 Restauracja u Petiego w Karpaczu
Na burgery i steki zaprasza też nasza druga restauracja w Karpaczu - steakhouse Beef&Rock.

