Karmimy Koncertowo!

W nocy z 31 lipca na 1 sierpnia nad miastem Karpacz rozbłysnęły fajerwerki. Punktualnie o północy, jak na Sylwestra przystało, rozlaliśmy ponad 80 butelek szampana. Ale to był punkt kulminacyjny... zaczęło się tak:
W okolicach godziny ósmej rano, 31 lipca 2011 lał deszcz. Środek lata - temperatura oscylowała w okolicach 10 stopni. Ktoś jeszcze wierzy w globalne ocieplenie?! Na stoku przed restauracją rosła już scena, powstawało zaplecze sanitarne, Załoga G montowała stanowiska z gastronomią i zimnym piwem. Chmury groziły urwaniem. Czas jednak mijał i choć nie było szansy na prawdziwe lato, to atmosfera zaczynała być już ciepła. Jakże mogło być inaczej... Wystartowaliśmy o godzinie 18. Całą imprezą dyrygował Adam "Mrówa" Mrozowicz z kabaretu DNO. Zgodnie z planem na stoku wbrew aurze, temperaturze, nastrojom społecznym, partii rządzącej, było dużo zabawy, śmiechu i dobrej muzyki. Nie mogło być inaczej, podczas czwartej edycji letniego sylwestra pojawili się:
 
kurowicki- Kabaret Słoiczek po Cukrze niezwykle sympatyczne panie wyposażone w dużą dawkę humoru
- Zespół 13 POZIOMO grupa, która potrafi rozruszać największych sztywniaków. Zaserwowali dużo swoich utworów, ale także sporo klasycznego rocka.
- HURT sprawił, że lecieliśmy ponad chmurami, od Biskupina przez Nałęczów, a lądowania dalej nie ma.

Tradycyjnie już odbył się także konkurs na Najbardziej Odjazdową Letnią Kreację Sylwestrową. Tym razem 1000zł trafiło w ręce Gdańszczanek, czyli Żółwi Ninja z Pomorza. Nie mogło zabraknąć także licytacji. Złota koszulka z logo IV Światowej Letniej Nocy Sylwestrowej po raz kolejny trafiła do Kalisza. Cały dochód z licytacji trafi do Kamila, ucznia gimnazjum w Karpaczu, który walczy z tętniakiem mózgu.

Dziękujemy wszystkim którzy przybyli. Choć ciężko jest bawić się z parasolami w ręku, zrobili to Państwo bardzo dobrze. Dziękujemy także podmiotom, które pomogły nam w organizacji tego przedsięwzięcia.