Gdyby Kubuś Puchatek odwiedził Karpacz, pewnie powiedziałby: „To małe co nieco… jest takie dobre!”
Delikatne, grillowane polędwiczki z kurczaka – miękkie, soczyste i przygotowane tak, by smakowały nawet najbardziej wymagającym tygryskom. Porcja dopasowana do młodzieńczego apetytu, czyli ani za dużo, ani za mało.
Do tego złociste frytki, chrupiące jak leśne patyczki pod stopami Osła, oraz kolorowa kompozycja warzyw od Królika – w proporcjach, które nie straszą, tylko zachęcają. To danie nie jest wielką przygodą kulinarną. To bezpieczna polana w Kolorowym miejscu – gdzie każde dziecko czuje się dobrze i wychodzi najedzone.
📍 Restauracja u Petiego, Karpacz – nie liczy się rozmiar. Liczy się puchatość!
„Jeśli nie wiesz, co zrobić, zjedz małe co nieco. To zawsze działa.”
Zaprasza także nasza druga restauracja w Karpaczu
– kliknij i sprawdź

