🍮 Crème brûlée
Z pozoru chłodna. Z wierzchu twarda. A jednak ustępuje przy pierwszym dotyku.
Słodka skorupka pęka z cichym trzaskiem, jakby czekała, aż ktoś się odważy. Pod nią… krem. Gładki, zmysłowy. Nie epatuje słodyczą, a raczej kusi teksturą, powolnym rozpuszczaniem się na języku, temperaturą, która nie pasuje do przewidywalnych deserów.
To nie jest coś, co się je grzecznie. To jest przyjemność. Celowa. Rozciągnięta w czasie.
Trochę nie na miejscu, jeśli zapomnisz, że jesteś w restauracji. Ale kto by się przejmował 😎
📍 W Restauracji u Petiego w Karpaczu
Poznaj także co oferuje nasza druga restauracja w Karpaczu

